Jak duże znaki zapytania przed sezonem w Granacie?


Po niedawnym mundialu w Rosji i rozczarowujących występach reprezentacji Polski (patrz na sondę – oddaj głos) oraz słabych (jak na razie) grach „eksportowych” ligowych ekip w europejskich pucharach czas wrócić na lokalne podwórko. Skarżyski Granat po trzech latach celowej banicji w klasie okręgowej awansował do IV ligi świętokrzyskiej. Promocja klasę wyżej wypadła nadzwyczajnie okazale – w 30 meczach tylko jedna porażka i jeden remis…! No i fantastyczny bilans bramkowy: 116-19!

Ale to było w poprzednim sezonie, no i „tylko” okręgówka. Przechodzi do historii. Teraz przed podopiecznymi trenera Dominika Rokity nowe wyzwania. Inny zestaw rywali i więcej meczów, bo siedemnaście w rundzie jesiennej. Stało się tak, ponieważ do czwartoligowców dołączyły rezerwy ekstraklasowej Korony Kielce i degradacji uniknęła pińczowska Nida. Natomiast nie ma spadkowicza z III ligi. Początek sezonu w IV lidze świętokrzyskiej przypada na weekend 11-12 sierpnia. Granat podejmuje na własnym terenie – niestety wciąż wymagający poważnej modernizacji stadionie na Rejowie – buski Zdrój. Goście, z doskonale znanym w Skarżysku szkoleniowcem Ireneuszem Pietrzykowskim uznawani są za jednych z faworytów ligi. Początek spotkania zaplanowany jest na sobotę, 11 sierpnia, prawdopodobnie o godz. 15.

Według terminarza IV ligi Granat zakończy piłkarską jesień 18 listopada, w Końskich, meczem z Neptunem.

W poprzednim sezonie Zdrój Busko-Zdrój do końca bił się o awans do III ligi, o to samo starał się właśnie konecki Neptun. Z pewnością będą chcieli uczynić to w sezonie 2018/19. Mocnym zespołem na pewno będzie Korona II Kielce, dysponujący zawodnikami z ekstraklasowego składu i juniorami, którzy świetnie prezentują się w Centralnej Lidze Juniorów.

A co ze skarżyską kadrą? Jak mówią działacze poważnie ją wzmocnili już rok temu, właśnie z myślą o grze w IV lidze. Byli to wychowankowie lub byli zawodnicy Granatu, którzy ogrywali się w okolicznych klubach – w Szydłowcu, czy  Starachowicach. Ich ściągniecie zdało egzamin w okręgówce czy poradzą sobie klasę wyżej. W międzyczasie dołączył Marcin Kołodziejczyk – niemalże legenda klubu, a w bieżącym okienku transferowym wrócił Adrian Spadło (ostatnio Star St-ce) i kilku młodzieżowców: Damian Parszewski, Jakub Łubek, Mateusz Czarnoskutow. Nie zobaczymy na boisku w barwach skarżyskiego klubu Kamila Koselę (wrócił do Zdroju Busko), Macieja Głowaczewskiego (wyjazd za granicę). Być może uzupełnią skład: Daniel Dulak (ŁKS Łagów), Mateusz Stopiński (Gryfia Mirów). Martwi mnie, że Granat nie dysponuje dużą liczbą grupami młodzieżowymi, przynajmniej tak sądzę po ich grach w ligach juniorskich w poprzednim sezonie.

Granat jest po kliku sparingach i towarzyskim meczu z – niestety tylko – rezerwami Widzewa Łódź (Klasa Okręgowa Łódź) – 5:2.

  • Granat – Zamłynie Radom (Klasa Okręgowa Radom) 3:1
  • Granat – Zdrój Busko (IV liga świętokrzyska) 1:1
  • Granat – Oskar Przysucha (IV liga mazowiecka) 0:3
  • Granat – Lubrzanka Kajetanów (IV liga świętokrzyska) 2:1

Na co stać czwartoligowy Granat? Myślę, że środek tabeli jest jak najbardziej realny. Jest trochę zespołów, które w poprzednim sezonie z trwogą spoglądały na układ tabeli i strefa spadkowa zaglądała im w oczy. Te ekipy są w zasięgu Granatu. Oczywiście nowe rozdanie ligi, transfery, roszady wśród trenerów może wiele zmienić, ale stabilizacja w kadrze na Rejowie może być atutem w czasie rywalizacji. A może tak Granat wystąpi jako „czarny koń” ligi? 🙂 Wiadomo, że często beniaminkowie lig bazują na fali awansu, wykorzystują, że zespół jest jeszcze nie odczytany z taktyki i potrafi ciułać punkty. Czemu nie? 😀 Nabiorą doświadczenia, w przyszłości zespół wzmocni się i będziemy walczyć o powrót do III ligi? Realne? Dużo tych znaków zapytania. :mrgreen: