Lektury do poduchy – siatkówka ;)


To był dobry wybór. Kupiłem, przeczytałem książkę „Kadziu. Siatkówka&Rock’n’Roll” autorstwa Łukasza Kadziewicza – naszego byłego reprezentanta w siatkówce. Jego spowiednikiem był Łukasz Olkowicz – dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Książkę mógłbym „połknąć” w parę godzin, ale odkładałem sobie tę przyjemność na kilka dni. Dowiedziałem się m.in. wiele humorystycznych, zakulisowych rzeczy o kadrze za czasów Raula Lozano, przygody Kadziewicza w Rosji czy we Włoszech.

A najbardziej zaskakujące w karierze zawodniczej polskiego środkowego było to, że w Lubinie (ostatni przystanek jako zawodnika) kontrakt z Cuprum miał podpisany do 31 kwietnia 2015r. 😀 Erraty książka nie posiada… Do jej zakupu sprowokowały mnie fragmenty, jakie parę razy umieszczono w „Przeglądzie Sportowym”, w ubiegłym roku.

Jako że od wielu lat interesuję się sportem, dziennikarstwem sportowym wyjątkowo przypadła mi do gustu ta publikacja. Lubię reportaże z imprez sportowych, z życia zawodników czy po prostu ciekawostki z zawodów, które najczęściej mogę tylko obejrzeć w telewizji. Choć tutaj dodatkowym smaczkiem jest to, że Łukasz Kadziewicz często wraca wspomnieniami do okresu, kiedy uczestniczył w zgrupowaniu kadry Polski w siatkówce, w Spale. A więc miejscu, gdzie i ja byłem – dwa lata temu, na turnusie rehabilitacyjnym – kliknij link

„Kadziu” uwielbiał Spałę, ja też nie mogę powiedzieć złego słowa, choć przydarzył mi się tam przykry wypadek. Mimo to warto jest, czytając książkę, wiedzieć o czym pisze autor, mieć wyobrażenie o tamtejszym Centralnym Ośrodku Sportu, o ludziach stamtąd, bo przecież moje oczy też to widziały… 😉 Oczywiście były kadrowicz opisuję swoją karierę od początku, tzn. od przygody w AZS Olsztyn, w polskiej ekstraklasie, ukazuje obraz polskiej siatkówki w latach 90-tych XX wieku. W czasach, kiedy mecze pod siatką były niszową dyscypliną w naszych kraju. Później wkracza wielka drużyna Zagumnego, śp. Gołasia, Ignaczaka, Winiarskiego, Wlazłego i spółki, by osiągać sukcesy na Mistrzostwach Świata w Japonii, Mistrzostwach Europy w Turcji, poprzez niespełnione ambicje na igrzyskach w Pekinie 2008.

Wszystkie te i inne wydarzenia pokazane są od środka, jest sporo śmiechu, ale też pojawiają się mniej przyjemne sprawy – zdrowotne, prywatne, czy chociażby finansowe. Osobnym tematem tej pozycji na rynku księgarskim jest sama osoba Łukasza Kadziewicza… 😀 Jak zapewne kibice siatkówki wiedzą, ”Kadziu” to słynny KaO-wiec 😀 i wszelkie imprezy nie mogły odbyć się bez jego udziału, niekoniecznie przy szklance soku…  Zresztą o to ma pretensje do siebie, jako młodego człowieka i solidnie przestrzega przed taką właśnie „łatką” młodych ludzi, a zwłaszcza siatkarzy, ogólnie ludzi chcących osiągnąć coś więcej w sporcie.

W książce zawartych jest kilka zdjęć z dotychczasowego życia siatkarza; świetny sposób na spędzenie czasu, gdy nie ćwiczę, albo gdy za oknem jest zimno, czy panuje… smog. 😀

Tak mnie wciągnęła ta lektura, spodobały mi się historie polskich sportowców, że już zakupiłem kolejną tego typu książkę. Tym razem będzie – tak powinno być 😉 – o piłce ręcznej. To „Niedokończona gra” Grzegorza Tkaczyka, prywatnie przyjaciela Łukasza Kadziewicza. Tak więc niejako ciąg dalszy, np. o Pekinie 2008. 🙂

fot. źródło: empik.com