Liga Narodów w roli głównej


W mojej poobijanej, krojonej 😉 głowinie zrodził się nowy pomysł. W tym miejscu postanowiłem też pisać o mojej pasji, hobby, czyli o sporcie. Od lat pociągało mnie dziennikarstwo sportowe – namiastkę tego miałem pracując w skarżyskim MCSiR i portalu proskarzysko.pl – dlatego siedząc na wózku inwalidzkim od czasu do czasu zamieszczę tutaj przemyślenia dotyczące sportu może nawet światowego, a na pewno krajowego i lokalnego.

Zacznę od Ligi Narodów – nowego tworu jaki pojawił się zarówno w siatkówce, jak i piłce nożnej. Jak wiadomo Polska zakochana jest w siatkówce i po ubiegłorocznym, nieszczęsnym zawirowaniu w reprezentacji męskiej mimo wszystko „załapała się” jako stały uczestnik tych rozgrywek. Liga Narodów zastąpi Ligę Światową i Word Grand Prix wśród kobiet (tam nasza kadra jest pretendentem do ligi). Bardzo fajnie, że „pomyślano” o naszych reprezentacjach. 🙂 Tymczasem kończy się styczeń a Kurek (swoją drogą ciekawe czy będzie miał ochotę i miejsce na dalszą grę w kadrze?) i spółka nie znają selekcjonera.

Minęło dużo czasu od kiedy zakończył pięciomiesięczną pracę z Polską popularny „Fefe”. Eksperci prześcigają się w pomysłach, koncepcjach kto powinien teraz objąć stery kadry siatkarzy. Jedni mówili, że powinien to być młody, polski trener. Nietrudno zgadnąć kogo mieli na myśli: przede wszystkim Piotra Gruszkę, ale też Jakuba Bednaruka, Roberta Prygla a nawet Sebastiana Pawlika. Ten ostatni jest (podobno) nauczycielem w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Spale. Polskim kibicom siatkówki dał się poznać prowadząc do złota w świecie juniorów. W roku 2016 byłem na turnusie rehabilitacyjnym właśnie w Centralnym Ośrodku Sportu w Spale – tutaj link. Nieraz zaglądałem na tamtejszą halę sportową, miałem okazję podglądać treningi młodych adeptów siatkówki, ale nie miałem świadomości, że być może oglądam zajęcia przyszłego selekcjonera Polski.

Natomiast druga strona ekspertów twierdzi, że polscy siatkarze jeszcze nie są gotowi na trenera-rodaka. Powinien to być zagraniczny szkoleniowiec. I tutaj zdecydowanym faworytem jest Belg, Vital Heynen. Liga Narodów zacznie rozgrywki pod koniec maja br. – to tylko cztery miesiące. Bardzo mało! PZPS nie może się zdecydować kogo wybrać. A nowy trener przecież będzie musiał przygotować kadrę, przedstawić swoją filozofię, zgrać – być może debiutantów – z resztą kadrowiczów itd. Oto (prawdopodobny) rozkład gier siatkarskiej LN :

Pogrubiona nazwa kraju oznacza gospodarza turnieju

I weekend (25-27 maja):

Grupa 1 – Australia, Francja, Iran, Japonia
Grupa 2 – Stany Zjednoczone, Chiny, Argentyna, Bułgaria
Grupa 3 – Rosja, Korea Południowa, Kanada, Polska
Grupa 4 – Niemcy, Serbia, Brazylia, Włochy

II weekend (1-3 czerwca):

Grupa 5 – Bułgaria, Australia, Rosja, Serbia
Grupa 6 – Japonia, Korea Południowa, Stany Zjednoczone, Brazylia
Grupa 7 – Argentyna, Iran, Kanada, Włochy
Grupa 8 – Polska, Francja, Chiny, Niemcy

III weekend (8-10 czerwca):

Grupa 9 – Kanada, Australia, Stany Zjednoczone, Niemcy
Grupa 10 – Włochy, Japonia, Bułgaria, Polska
Grupa 11 – Iran, Chiny, Rosja, Brazylia
Grupa 12 – Serbia, Argentyna, Korea Południowa, Francja

IV weekend (15-17 czerwca):

Grupa 13 – Włochy, Australia, Chiny, Korea Południowa
Grupa 14 – Argentyna, Niemcy, Japonia, Rosja
Grupa 15 – Serbia, Stany Zjednoczone, Iran, Polska
Grupa 16 – Bułgaria, Francja, Kanada, Brazylia

V weekend (22-24 czerwca):

Grupa 17 – Argentyna, Australia, Polska, Brazylia
Grupa 18 – Japonia, Kanada, China, Serbia
Grupa 19 – Iran, Niemcy, Bułgaria, Korea Południowa
Grupa 20 – Włochy, USA, Francja, Rosja

***

Natomiast w piłkarskiej Lidze Narodów trafiliśmy w grupie 3. na Portugalię i Włochy. Każdy sympatyk kopanej wie co to oznacza. To że podopieczni selekcjonera Adama Nawałki znaleźli się w najsilniejszej dywizji A, oczywiście jest  powodem do dumy, ale wciąż jesteśmy „lepszymi” średniakami. 😀 Sytuacja jest tu klarowna. Kibice wiedzą czego można oczekiwać od reprezentantów Polski, trenera. Bo chyba nie należy się spodziewać jakiś gwałtownych zmian np. po mundialu, w Rosji itp.

Nie będzie już sparingów – meczów towarzyskich, a Polska i tak zagra z piłkarskimi potęgami. Rozgrywki startują na początku września br. i jedziemy do słonecznej Italii. O samym wyniku, grze na pewno wiele zależy od tego w jakim humorze Polacy wrócą z mundialu.

Mimo wszystko Lewandowskiego i spółkę na pewno czeka walka o utrzymanie w dywizji A. Choć Włosi są w tej chwili w dużym kryzysie – nie mają trenera i prezesa federacji, a mecze MŚ w Rosji będą oglądali w telewizji, to zawsze jest to groźny rywal. Z pewnością Włosi będą chcieli odbudować swoją pozycję, naszym atutem jest to, że sporo kadrowiczów występuje na stadionach Seria A. Na pewno emocji nie zabraknie.

Miesiąc później, w październiku, gościć będziemy w Polsce (czyżby na Stadionie Śląskim?), Portugalię. Mile widziany jest rewanż za ćwierćfinał EURO 2016 – już bez rzutów karnych – i należy nie dopuścić CR7 do pola karnego… 🙂

Na pewno najważniejsze będą właśnie te dwa mecze, a rewanże zaplanowane są na listopad. Ciekawa jest formuła tych rozgrywek.


Wypełniasz PIT za rok 2017 i zastanawiasz się czy wypełnić wniosek o przekazaniu 1% podatku i co wpisać? Skromnie i z fenomenalnym pomysłem wyjdę Ci na przeciw. Proponuję napisać te magiczne znaki – KRS: 0000186434 i cel szczegółowy: 841/S Michał Stępiński To dane mojego subkonta w Fundacji „Słoneczko”. Środki te przeznaczę na sprzęt potrzebny dla osoby niepełnosprawnej oraz rehabilitację. Więcej informacji zamieściłem na podstronie – Podaruj 1% – na moim blogu. Dziękuję!


Według zapewnień kierownictwa PZPN mecze Ligi Narodowej nie będą rozgrywane w Warszawie, na Stadionie Narodowym. Czyli moich śladów tam nie będzie, jak tu…

Wizyta na Stadionie Narodowym, Warszawa