Przed trzecim podejściem w grze o zdrowie


Jak szybko ten czas leci i… pieniądze topnieją. 🙂 Minęło już prawie 6 tygodni od ostatniej mojej wizyty w Centrum Medycznym „Klara” w Częstochowie i za chwilę ponownie tam się zjawię. Będzie to już trzecie podanie tzw. preparatu MSC czyli kontynuacja terapii komórkami macierzystymi. Od poniedziałku, 8 maja zapewne znów powtórzę wszystkie czynności jakich doświadczałem wcześniej w CM „Klara”. Wrócę do domu w środę, 10 maja.

Tym razem przerwa między podaniami preparatu MSC wynosiła 42 dni – tak sobie zażyczyłem (planowo może ona trwać od 4 do 6 tygodni). A co! – niech będzie, że jestem Panem sytuacji i ja stawiam warunki gry, z chorobą, zwaną jamistością rdzenia kręgowego. Gra nierówna, niesprawiedliwa, i w której, póki co, nie do końca znane są jej zasady… 😈 Trwa ona już 20 lat i niestety poniosłem w niej dużo porażek. Syringomelya (to medyczna nazwa jamistości, od syrinx – jama – jaki uczony jestem! 😉 ) posadziła mnie na wózku inwalidzkim, pozbawiła czucia bólu i temperatury w kończynach i ustanowiła niedowład nóg, a w ostatnich latach także usiłuje to uczynić z rękami.

Niedługo będzie rok jak zainteresowałem się i postanowiłem wziąć udział w tej terapii i od tego czasu tli się we mnie nadzieja na choćby częściowy powrót do zdrowia. Po długiej drodze wypełniania formularzy, badań ogólnych, korespondencji z CM „Klara”, uzyskania zgody Komisji Bioetycznej i wytworzenia dla mnie preparatu MSC, z galarety Whartona (od niespokrewnionego dawcy), w lutym i marcu przyjąłem te zastrzyki. Za pierwszym razem do krwiobiegu – 70 mln komórek macierzystych. Drugi zastrzyk odbył się drogą dokanałową, czyli do płynu mózgowo-rdzeniowego. Komórek było 30 mln.

Tak samo będzie i tym razem – 30 mln do płynu mózgowo-rdzeniowego. Nawet ta sama cena za zastrzyk – 14 200 zł. 😯 Zanim zjawię się w CM „Klara”, wykonałem w czwartek badania krwi, identyczne jak w poprzednich przypadkach, mające dać odpowiedź między innymi czy w organizmie nie ma zapalenia:

  • CRP
  • morfologia z rozmazem
  • APTT
  • INR
  • elektrolity

Jest w porządku i w piątek zeskanowane wyniki wysłałem do p. Dominiki Sługockiej – osoby, z którą utrzymuję kontakt z CM.

Natomiast u mnie stan zdrowia, od lutego i przyjęcia pierwszych komórek macierzystych w zasadzie nie zmienia się. Może to wciąż za mało, za krótko…? Tak samo wyglądały pierwsze dni po zabiegach. Byłem osłabiony, to główny symptom zastrzyków. Mimo to ćwiczyłem, a osłabienie mijało. Przychodzi do mnie rehabilitant, trzy razy w tygodniu, poza tym sam wykonuję treningi.

Dużym wydarzeniem w najbliższych dniach jest także to, że na 12 maja umówiłem się na wizytę u prof. Andrzeja Radka. To neurochirurg, który operował mnie we wcześniejszych latach (po wypadku drogowym) i który dokonał u mnie odbarczenia rdzenia i założenia drenażu jamy śródrdzeniowej. Jestem ciekawy co on powie, po kilku latach niewidzenia się, o mojej jamistości, moim stanie zdrowia. Liczę na to, że skieruje mnie na rezonans magnetyczny, no i interesuje mnie jego zdanie o terapii komórkami macierzystymi… 😎


Zbieram środki na terapię komórkami macierzystymi i można mi pomóc w walce z moją chorobą: jamistością rdzenia kręgowego przez subkonto w fundacji:

Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Słoneczko
Stawnica 33A
77-400 Złotów
Spółdzielczy Bank Ludowy w Zakrzewie, oddział Złotów
Nr konta: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
Tytułem: 841/S Michał Stępiński

Dla ułatwienia, można skorzystać z formularza wpłaty znajdującego się na stronie internetowej fundacji (po lewej stronie): http://www.fundacja-sloneczko.pl/ (fundacja nie pobiera prowizji od wpłat)

Środki można przekazać również w formie 1% podatku. Dane to:

KRS: 0000186434
Cel szczegółowy: 841/S Michał Stępiński

Link do mojego apelu w fundacji „Słoneczko”: tutaj

Można mi również pomóc przez platformę Pomagam.pl: https://pomagam.pl/michalmsc

Podczas pierwszej wizyty w CM „Klara”