Przez wenflon poleciało 70 mln komórek…


Wszystko odbyło się sprawnie, zgodnie z planem i oto jestem po pierwszym podaniu tzw. preparatu MSC. W środę – 22 lutego – dotarłem do Częstochowy, do Centrum Medycznego „Klara”, w celu rozpoczęcia terapii komórkami macierzystymi z nadzieją na poprawę zdrowia. Ośrodek znajduje się w centrum miasta, a samo CM dostarczyło mi pozytywnych wrażeń.

Mniej kilogramów i fryzjer

Po zaparkowaniu samochodu na parkingu podziemnym i zameldowaniu się na oddziale docelowym przydzielono mi pokój nr 4 – z widokiem na al. Jana Pawła II. Jak dla pacjenta na wózku inwalidzkim jest obszerny, może trochę za ciasna łazienka, ale wszelkie udogodnienia dla takich jak ja są zainstalowane. Ponieważ przybyłem do „Klary” nieco wcześniej, od razu zabrano się za mnie i moje przyjęcie. Przesiadłem się na wózek-wagę i pielęgniarki odczytały nieco zaskakujący wynik – 68 kg. Myślałem, że ważę więcej, może to efekt niedawno pobytu w sanatorium – tutaj schudłem? Zaraz potem miły personel przystąpił do niekrótkiego wywiadu medycznego – zapisując w mojej karcie np. datę ostatniej mojej wizyty u fryzjera. 😉

A może by tak drzwi obrotowe? :mrgreen: 

Żeby emocji było jeszcze więcej, drzwi do mojego pokoju były ciągle w ruchu. Czekała mnie rozmowa z panią Dominiką Sługocką, z którą prowadziłem korespondencję mailową od przeszło 7 miesięcy, przy załatwianiu formalności. Znów pogadaliśmy o czynnościach urzędowych (i nie tylko), otrzymałem choćby umowę na zabieg. Chwilę po wyjściu p. Dominiki odwiedziła mnie pani doktor neurolog. Znów uczestniczyłem w wywiadzie, tyle, że lekarskim, pod kątem specjalności pani doktor. Nie trwał on długo, bo za moment do pokoju przyniesiono mi obiadek. 😆 W gustownych, pakownych pojemnikach. Obiad, jak i wszystkie posiłki serwowane w CM „Klara” były smaczne, w dużych ilościach, a w czwartek – w Tłusty Czwartek – nie zabrakło pączka. Kto spragniony był większej ilości tego wypieku, mógł sobie dobierać do woli, bowiem w kuchni, jaka znajduje się na oddziale, było ich sporo… 🙂 Może tylko pora obiadu zbyt późna – 15.30 – tym bardziej, że już około godz. 18.00 podawano kolację. Śniadanie zaplanowane jest na godz. 9.00.

Do kompletu wizyt zabrakło tylko przyjścia pielęgniarki, która wykonała mi badanie EKG… Choć pod wieczór odwiedził mnie jeszcze mgr neurofizjoterapeuta, czyli Paweł. Mieliśmy jeszcze tego samego wieczoru przeprowadzić badania wysiłkowe moich mięśni, ale zmuszeni byliśmy przenieść je na następny dzień, z samego rana. Tak też się stało, leżąc w UGUL i przy pomocy odpowiedniego sprzętu, komputera i specjalistycznego programu, wykresy obrazujące siłę moich mięśni zostaną wykorzystane w przyszłości do porównania…

Po tych badaniach zostało mi tylko czekać na gwóźdź programu pn. ROZPOCZĘCIE TERAPII PREPARATEM MSC

Oczekując na to, wpadła do mnie pielęgniarka, która postanowiła założyć mi wenflon. Jak to u mnie, w szpitalach i nie tylko, jest z tym problem. Nie lada sztuką jest znaleźć odpowiednią żyłę. Po małych kłopotach udało się i na prawej dłoni znalazł się wenflon, za pomocą którego miałem mieć podane 70 mln komórek macierzystych.

Tuż przed podaniem przez wenflon oczywiście, dostarczono do mojego organizmu sól fizjologiczną (NaCl 0.9%) – nazwijmy ją potocznie kroplówką. Podwójną.  🙂  Gdy kroplówki skończyły się, krótko po godz. 14.00, pojechałem na salę zabiegową – nazywaną tam eRką.  😀

Polski Bank Komórek Macierzystych namnaża komórki i sprawdza, czy nie ma tam jakiejś uszkodzonej – w moim przypadku pierwsze podanie do krwioobiegu obejmuje 70 milionów komórek. Komórki są dostarczane do Centrum Medycznego Klara i zamrożone do temperatury 77K co daje -196 stopni Celsjusza. Bezpośrednio przed podaniem rozmraża się je i podaje w ciągu 10 minut, ponieważ po tym czasie pozostając poza organizmem obumierają.

Mój kciuk podłączony był do maszyny mierzącej puls. W procesie podawania uczestniczyła pani doktor anestezjolog, pani asystująca i pani, która przywiozła kasetkę z preparatem MSC. Wyglądało to hurtowo, kilkanaście strzykawek przechodziły z rąk do rąk, aż w końcu znalazły się u Michała… 😎

Zgodnie z tym o czym mi mówiono wcześniej, na początku, po 1.i 2. strzykawce poczułem smak rosołu, powiedzmy, że tłuszczu zebranego z gotującego się rosołu. 😀 Czułem też poczucie chwilowego zmęczenia, ale oba odczucia szybko minęły. Po zabiegu wróciłem do swojego pokoju, i zaserwowano mi trzecią kroplówkę, czyli sól fizjologiczną. Gdy skończyła się, akurat nastała pora obiadu.

Po tym wszystkim nie czułem już w organizmie żadnych zmian, różnic. Pod wieczór zmierzono mi temperaturę – w normie. 😀

Czas na pogawędki…

Natomiast w popołudniowych godzinach nastała pora towarzyskich spotkań. W tym samym czasie na oddziale przebywał – już po raz piąty – inny „komórkowiec”, też Michał i Jego żona. Pożyteczna wymiana spostrzeżeń, opinii i doświadczeń umiliła mój pobyt.

Bez niespodziewanych zdarzeń skończył się ten dzień, a w piątek, 24 lutego miałem opuścić CM „Klara” i Częstochowę. Noc minęła spokojnie, choć raczej płytkim i krótkim snem.

Około godz. 10.00, w piątek, dostałem wypis i wyjęty został wenflon.

… i martwienie się o fundusze

Teraz przede mną drugie podanie preparatu MSC – w sumie ma być ich 10, podzielone na dwa etapy. Dokładnego terminu jeszcze nie znam, ale za ok. 4-6 tygodni. I należy ciułać środki finansowe, żeby nie zakłócić tej terapii i kontynuować podania. A łatwe to nie jest i proszę o pomoc finansową. Pierwszy etap tej terapii to wydatek rzędu 78 000 zł – 99 000 zł. Drugi etap w podobnych kwotach.

Można mi pomóc w walce z moją chorobą: jamistością rdzenia kręgowego przez subkonto w fundacji:

Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Słoneczko
Stawnica 33A
77-400 Złotów
Spółdzielczy Bank Ludowy w Zakrzewie, oddział Złotów
Nr konta: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
Tytułem: 841/S Michał Stępiński

Dla ułatwienia, można skorzystać z formularza wpłaty znajdującego się na stronie internetowej fundacji (po lewej stronie): http://www.fundacja-sloneczko.pl/ (fundacja nie pobiera prowizji od wpłat)

Środki można przekazać również w formie 1% podatku. Dane to:

KRS: 0000186434
Cel szczegółowy: 841/S Michał Stępiński

Link do mojego apelu w fundacji „Słoneczko”: tutaj

Można mi również pomóc przez platformę Pomagam.pl: https://pomagam.pl/michalmsc

W CM „Klara”, w pokoju nr 4

Podczas zabiegu podania preparatu MSC