Sceny wyjęte z życia „jamistego”


Jamistość rdzenia kręgowego, fachowo zwana syringomelya, usystematyzował mi „rozkład jazdy”. To, że większość czasu spędzam na wózku inwalidzkim to wiadomo, ale istnieje też życie poza nim. 😉 Odkąd nie pracuję na rynku otwartym, niestety zdecydowanie za częstym gościem jestem we własnym mieszkaniu. Do jamistości dołączyły problemy ze złamaną kilka lat wcześniej ręką. Wtedy zaszły zmiany.

Głównie przez to straciłem zdolność mobilności i potrzebowałem coraz więcej pomocy. Do czasu porażenia nerwu promieniowego i trzeciej operacji ręki – jesień 2012 r. – miałem zawartą umowę o nieagresji  😀 z moim czterokołowcem. Do tego okresu swobodnie przesiadałem się z niego na wersalkę, w łazience i gdziekolwiek indziej, np. na zabiegach w sanatoriach, ośrodkach rehabilitacyjnych itp.

Po operacji zespolenia kości w ręce płytką i śrubami, kończyna zyskała na „urodzie” 😉 . Choć nie miałem założonego gipsu, myślałem, że wszystko będzie dobrze. Ale po prawie 3 miesiącach płytka się złamała, kości nieco się rozeszły i trzeba było powtórzyć zabieg. Zimą 2013 r. Powtórka sprzed kilku tygodni, z tym, że zalecone miałem noszenie ortezy. Jak na razie – odpukać w niemalowane  :mrgreen: – nic się nie dzieje z tą ręką. Mimo to porównując plusy i minusy tej (tych…) operacji, chyba wychodzi na remis. Jak wspomniałem, ręka wyładniała, ale straciłem pewność jej użytkowania.

Dlaczego o tym piszę?

Poza tym innym skutkiem ubocznym jest brak możliwości zrobienia rezonansu magnetycznego (MR) rdzenia kręgowego, głowy. Jak mówi neurochirurg, z którym mam stały kontakt, płytka w ręce (tytanowa podobno?) uniemożliwia to badanie. Lekarz ten po prostu boi się, że ją wyrwie. Po części, ja też. Jednak, co jest dziwne w tym przypadku, lekarz ortopeda, który wykonał tę operację, ochoczo zgodził się na to badanie. Napisał nawet skierowanie na rezonans magnetyczny. Byłem już w pracowni MR, tam mający prowadzić badanie lekarz, „przejechał” po ręce aparatem (wykrywacz metali?) i ten zaczął piszczeć! 😈 Zwyczajnie odmówił mi badania… A przydałby się nowy rezonans magnetyczny – ostatni pochodzi z lata 2007 r. – bo nie wiem gdzie jestem w walce z jamistością.

Wszędzie trudno się dostać

Choć minęło już ponad 3 lata od tej operacji, wciąż normalnie boję się, że znów coś tam się rozwali. Przez to  straciłem nieco sił i umiejętności samoobsługi w opuszczaniu wózka. Trochę dodały mi wiary, że nic nie stanie się, ostatnie ćwiczenia domowe z rehabilitantem z CM „Zdrowie” z Kielc. Unosiłem się na rękach, ale pokonać drogę z wersalki na wózek – nie, to niemożliwe. To samo dotyczy wsiadania/wysiadania do/z samochodu. W czasach lepszych, zadanie to wykonywałem bezbłędnie.

Dzień do dnia podobny

Teraz, szczególnie porą jesienną, czy zimą, dużo jestem w domu. W ciągu dnia dużo ślęczę przy komputerze, pogaduję ze znajomymi wirtualnymi, choć ostatnio znalazły się nowe koleżanki z mojego miasta – Skarżyska. Pozdrawiam!  😉 Natomiast po nocy, spożywam śniadanie i najczęściej kładę się, aby poćwiczyć. Ku mojemu małemu zdziwieniu 😀 , chętnie się do tego zabieram. Co prawda nie są to ciężkie ćwiczenia, przełomowe, ale cieszy mnie, że motywacja się znalazła. Może powoli przygotowuje się do rehabilitacji jaka mnie czeka po pierwszych podaniach preparatu MSC.

Terminu początku terapii komórkami macierzystymi wciąż nie znam, ale dobrze by było, żeby znalazły się środki finansowe na pokrycie tego leczenia. Dlatego znów zmuszony jestem zwrócić się z prośbą o wpłaty, każdej złotówki – a tych potrzeba 78 000 zł do 99 000 zł. Tyle bowiem kosztuje pierwszy etap terapii komórkami macierzystymi.

Można mi pomóc wpłacając każdą złotówkę na moje subkonto w fundacji:

Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Słoneczko
Stawnica 33A
77-400 Złotów
Spółdzielczy Bank Ludowy w Zakrzewie, oddział Złotów
Nr konta: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
Tytułem: 841/S Michał Stępiński

Dla ułatwienia, można skorzystać z formularza wpłaty znajdującego się na stronie internetowej fundacji (po lewej stronie): http://www.fundacja-sloneczko.pl/ (fundacja nie pobiera prowizji od wpłat)

Środki można przekazać również w formie 1% podatku. Dane to:

KRS: 0000186434
Cel szczegółowy: 841/S Michał Stępiński

Link do mojego apelu w fundacji „Słoneczko”: tutaj

Można mi również pomóc przez platformę Pomagam.pl: https://pomagam.pl/michalmsc

Serdecznie dziękuję za każdą wpłatę!

Wózkowicz – we własnej osobie