ProSkarżysko – tutaj też można o mnie przeczytać i pomóc


Uskładanie odpowiedniej kwoty do leczenia nie jest łatwą sprawą. Dlatego postanowiłem „zaatakować” lokalne portale i tutaj szukać pomocy w tej kwestii. Zwróciłem się z prośbą do kolegi, znanym mi jeszcze ze współpracy z innym portalem skarżyskim, i na serwisie proskarzysko.pl trafić do ludzi dobrej woli o pomoc w uciułaniu funduszy potrzebnych do przeprowadzania terapii komórek macierzystych.

Zanim artykuł powstał, skorygowałem swój apel, miał on być skierowany przecież do moich ziomków, mieszkańców mojego miasta – Skarżyska-Kamiennej – do niektórych znanych mi osobiście ludzi. W przeciwieństwie do dotychczasowych miejsc, gdzie taki odzew wylądował m.in.: wykop.pl, ipon.pl, czy ofon.pl. No i musiałem wtajemniczyć redaktora portalu – Pawła Wełpę – w niemal całe moje (niełatwe) życie. Ciekawym, a zarazem trudnym zadaniem było wyszukanie odpowiedniej fotki do artykułu. Znalazłem kilka takich zdjęć, z rehabilitacji, z pracy – ostatecznie to trafiło do publikacji – i przecież wszędzie ładnie wyglądam. 😀 Byłem w kropce. No, wszystko zależało od autora tekstu, może gdyby była to kobieta…  😉

Finalny efekt artykułu bardzo przypadł mi do gustu. Spodobał mi się ten ostatni śródtytuł: „Kasa, Misiu, kasa!”. Myślę, że czytelnicy potraktują go z przymrużeniem oka, na wesoło, ale autentycznie w całym tym zamieszaniu chodzi o zebranie pieniędzy na przeprowadzenie u mnie terapii preparatem MSC. Inna sprawa, że często – w życiu towarzyskim – zwracano się do mnie właśnie per Misiu… :mrgreen:

Link do artykułu w proskarzysko.pl – kliknij tutaj

Kwoty podań są duże. Na dzień dobry, za pierwszy zastrzyk z preparatem – drogą dożylną – trzeba będzie zapłacić 21 200 zł. 😯 Drugie podanie, do płynu mózgowo-rdzeniowego, trochę mniej, bo 14 200 zł. Kolejne trzy zastrzyki w zależności od efektów terapii odbywać się będą dożylnie lub do płynu mózgowo-rdzeniowego, za takie same sumy złotówek. 😆 Na pięciu iniekcjach preparatu MSC zakończy się pierwszy etap terapii. Po półrocznej przerwie ewentualnie nastąpi drugi etap.

Mój apel w Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko”