Przygotowania do moich „igrzysk olimpijskich”


Być może nagłówek tego artykułu może być mylący i nie pasować tematycznie do mojego blogu, ale ma punkt wspólny z autorem strony. 😎  Kto mnie zna, ten doskonale wie, że jestem kibicem sportowym, lubię tę dziedzinę życia. No i gdyby nie moje choróbsko – jamistość rdzenia kręgowego –  i niepełnosprawność, zrobiłbym wszystko, żeby być dziennikarzem sportowym. Miałem to szczęście, że w przeszłości zaznałem namiastkę tej profesji. Jak się przekonałem jest to ciężki kawałek chleba.

Najdłużej w swoim CV administrowałem stronę internetową (i nie tylko) jednostki samorządowej odpowiadającej za obiekty sportowe i sport w Skarżysku. Wcześniej moderowałem forum sportowe i wrzucałem newsy dotyczące tej kategorii, w pierwszym portalu skarżyskim, a ostatnio pisałem artykuły sportowe – a jakże! – w kolejnym portalu skarżyskim. 😎

Zboczyłem trochę z głównego wątku, bo chcę napisać o zbliżających się XXXI Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro, a mojej – też w niedługim czasie – terapii preparatem MSC, przeszczep komórek macierzystych. Sportowcy z całego świata 5 sierpnia zaczną w Brazylii zmagania o medale, a ja wyczekuję na decyzję Komisji Bioetycznej, co do mojego udziału w tym leczeniu.

Natomiast pierwsze kroki wykonałem już w lipcu. Podobnie jak polscy olimpijczycy szykujący się do wyjazdu, do Rio.  😆 Musiałem przejść badania (krwi, moczu, prześwietlenie RTG klatki piersiowej), aby uzyskać:

  • zaświadczenie o obecnej wydolności krążeniowo-oddechowej,
  • EKG
  • niezbędne było też badanie laboratoryjne: RNA HCV jakościowe

Ku mojej uciesze wszystkie te badania wypadły pozytywnie. No i nie wykryto stosowania dopingu. 😀 Z czystym sumieniem mógłby podać mi rękę nasz mistrz – młociarz, Paweł Fajdek. Jak pamiętamy, na niedawnych Mistrzostwach Europy w Lekkiej Atletyce w Amsterdamie, tak się obszedł z Białorusinem – koksiarzem i go zupełnie „olał”.

Czytając „Przegląd Sportowy” dowiedziałem się, że obecnie w Centrum Ośrodków Sportowych – Ośrodku Przygotowań Olimpijskich, w Spale przebywa wiele sportowców, którzy szlifują formę przed olimpiadą. Co nie dziwi. Szkoda więc, że w czasie, kiedy ja tam rehabilitowałem się (na początku czerwca) nie było wielu znakomitości. Choć spotkałem sztangistę Bartłomieja Bonka, z całą kadrą zresztą, oraz biegaczkę narciarską Sylwię Jaśkowiec. Oczywiście była cała gama sportowców innych dyscyplin, nie tylko z Polski; podglądałem treningi przyszłych reprezentantów naszego kraju w siatkówce, czyli uczniów SMS Spała. Tak więc jak najbardziej odpowiadał mi ten spalski klimat. 😉

Z niecierpliwością oczekuję na początek startów w Rio 2016. Ten okres (a może przy okazji piłkarze też dołożą swoją cegiełkę w jesiennych meczach el. MŚ 2018) umili mi odliczanie czasu do mojej terapii MSC. Dobrze, że mogę emocjonować się rywalizacją sportową, szybciej zleci czas do grudnia, kiedy prawdopodobnie poddam się pierwszemu etapowi leczenia w CM „Klara” w Częstochowie.

Mój apel w Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko”

 Ten „mistrz” też przygotowywał się w COS Spała 😀